Ciąża i alkohol. W trosce o Twoje dziecko.
Kolejna broszura z serii Problemy alkoholowe w rodzinie. Publikacja zawiera podstawowe informacje na temat FAS (od ang. Fetal Alcohol Syndrome), czyli zespołu uszkodzeń organizmu i związanych z tym zaburzeń rozwoju u dzieci matek pijących alkohol w okresie ciąży. Ich skutkiem mogą być m.in.: trudności z uczeniem się, koncentracją uwagi, pamięcią i zdolnością do rozwiązywania problemów, brak koordynacji ruchowej i zaburzenia mowy.
Kobiety często nie mają świadomości, że nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu, który można spożywać w czasie ciąży, nie stwarzając zagrożenia dla nienarodzonego dziecka. |
|
|
|
|
-
Literatura podejmująca tematykę FASD
( 14 pozycji )
-
Co ukazało się w mediach na temat FASD
( 14 pozycji )
Polskie kodeksy pełne są zaskakujących przepisów - oto jeden z tych najbardziej absurdalnych. Kilka dni temu przez czołówki serwisów informacyjnych przewinęła się historia 38-letniej mieszkanki Oleśnicy, która urodziła pijanego chłopczyka. Matka miała 1,6 promila alkoholu w organizmie, jej dziecko - promil. Wiele na to wskazuje, że kobiety nie spotka ze strony państwa żadna kara. Tak właśnie się stało w przypadku innej matki, która także była pijana w chwili porodu. W ostatnich dniach prokuratura umorzyła śledztwo. Dlaczego? Dominik Panek, dziennikarz Polskiego Radia Wrocław i współautor bloga Piąta Władza jako wyjaśnienie wskazuje jeden z zapisów Kodeksu karnego: Art. 157a. § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego. § 3. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 1. Absurd. Nawet dla zwolennika liberalnego państwa-minimum. Przecież picie alkoholu przez matkę podczas ciąży - zwłaszcza częste i w dużych ilościach - to bardzo poważne zagrożenie dla zdrowia dziecka. Tym bardziej, że szkody jakie wódka czy wino poczyni w organizmie dziecka mogą być nieodwracalne. Dlatego Kodeks karny - którego zapisy delegalizują zresztą Internet i grafiki z nagimi nastolatkami - powinien zostać zmieniony. Inna rzecz, że problemu pijanych kobiet w ciąży to nie rozwiąże. Tu potrzebna jest przede wszystkim edukacja, a także - jestem o tym przekonany - zwiększenie dostępu do środków antykoncepcyjnych. Być może nawet ich refundacja z budżetu. To także troska o dzieci nienarodzone. Tylko, że rozumiana mniej dosłownie niż chcą tego ultrasi z obozu pro-life. Wiele na to wskazuje, że kobiety nie spotka ze strony państwa żadna kara. Tak właśnie się stało w przypadku innej matki, która także była pijana w chwili porodu. W ostatnich dniach prokuratura umorzyła śledztwo. Dlaczego? Dominik Panek, dziennikarz Polskiego Radia Wrocław i współautor bloga Piąta Władza jako wyjaśnienie wskazuje jeden z zapisów Kodeksu karnego: Art. 157a. § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego. § 3. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 1. Absurd. Nawet dla zwolennika liberalnego państwa-minimum. Przecież picie alkoholu przez matkę podczas ciąży - zwłaszcza częste i w dużych ilościach - to bardzo poważne zagrożenie dla zdrowia dziecka. Tym bardziej, że szkody jakie wódka czy wino poczyni w organizmie dziecka mogą być nieodwracalne. Dlatego Kodeks karny - którego zapisy delegalizują zresztą Internet i grafiki z nagimi nastolatkami - powinien zostać zmieniony. Inna rzecz, że problemu pijanych kobiet w ciąży to nie rozwiąże. Tu potrzebna jest przede wszystkim edukacja, a także - jestem o tym przekonany - zwiększenie dostępu do środków antykoncepcyjnych. Być może nawet ich refundacja z budżetu. To także troska o dzieci nienarodzone. Tylko, że rozumiana mniej dosłownie niż chcą tego ultrasi z obozu pro-life. Bartosz Kowalczyk www.pardon.pl
|